Wspólnik
Radca prawny - nr wpisu: KR-4645
Doświadczenie zawodowe zdobył pracując w kancelariach radcowskich i adwokackich w Tarnowie oraz pracując na rzecz Zespołu Radców Prawnych UJ.
W obszarze jego zainteresowań znajduje się prawo gospodarcze, prawo upadłościowe i restrukturyzacyjne oraz prawo cywilne.
W spółce prowadzi bieżącą obsługę firm oraz procesy sądowe.
Tel: 576 629 999
Drodzy Czytelnicy! Okres świąteczno-noworoczny jak zwykle, nieuchronnie dobiegł końca. Mam nadzieję, że był to dla Was czas wypełniony spokojem i odpoczynkiem. Mi osobiście udało się przeczytać – z nieukrywaną radością – Rozdroże Kruków. Nie odkryję Ameryki stwierdzeniem, że owo rozdroże ma mocno symboliczne znaczenie. To miejsce wyboru i decyzji z których konsekwencjami przyjdzie nam się zmierzyć na końcu obranej ścieżki. Czasem nie da się owych konsekwencji przewidzieć stojąc na rozdrożu i podejmując decyzję, lecz niekiedy skutki naszych wyborów można antycypować bez większych problemów, zwłaszcza jeśli są one napisane czarno na białym w akcie prawnym powszechnie obowiązującym. Warto więc mieć świadomość prawną, żeby mądrze wybrać, gdy już przyjdzie nam dokonać pewnych wyborów. Dzisiaj chciałbym Wam przybliżyć instytucję zastępczej kary pozbawienia wolności i zastanowić się nad tym co można zrobić, gdy już niestety przyszło nam się mierzyć z tą instytucją.
Ostatnimi czasy zgłosił się do mnie klient – powiedzmy Pan Wiesław - który miał orzeczoną karę ograniczenia wolności. Nieważne za co – różnie bywa na tych rozdrożach. Polegała ona na obowiązku wykonywania pracy w lokalnym przedsiębiorstwie w wymiarze 20 godzin miesięcznie (jeżeli ktoś chciałby sobie odświeżyć nieco więcej informacji na temat kary ograniczenia wolności, to odsyłam do mojego artykułu, który znajduje się na blogu - Nieodpłatne, kontrolowane prace społeczne. Słów kilka o karze ograniczenia wolności). Kurator wytłumaczył klientowi konsekwencje niewykonywania owej pracy. Pan Wiesław zgłosił się do pracy raz, a następnie – mocno zajęty własnymi sprawami, liczył że przedsiębiorstwo samo do niego się odezwie i wyznaczy kolejny termin wykonywania prac społecznych. Mijały tygodnie i miesiące. Przedsiębiorstwo się nie odzywało, podobnie jak Pan Wiesław. W końcu coś się wydarzyło. Sąd przysłał informację o terminie posiedzenia, wyznaczonego celem orzeczenia zastępczej kary pozbawienia wolności. Co to takiego?
Jeżeli skazany uchyla się od odbywania kary ograniczenia wolności sąd jest zobowiązany zarządzić, a jeżeli uchyla się on od świadczenia pieniężnego lub innego orzeczonego obowiązku, sąd może zarządzić wykonanie zastępczej kary pozbawienia wolności. Innymi słowy, jeśli skazany uchyla się od wykonywania prac społecznych, sąd może postanowić, że zamiast tego, skazany odbędzie karę poprzez umieszczenie w zakładzie karnym. Pan Wiesław mocno się zestresował i zastanawiał czy może jeszcze zawrócić z obranej ścieżki.
Odpowiedź, jak zawsze, brzmi – to zależy. Wyznaczenie samego posiedzenia w tej sprawie, nie oznacza jeszcze że zastępcza kara pozbawienia wolności zostanie orzeczona. Sąd musi bowiem zbadać, czy niewykonywanie prac społecznych można zakwalifikować jako uchylanie się. Ustawa nie wyjaśnia znaczenia pojęcia „uchylania się”, jednakże nie ulega wątpliwości, że jakiekolwiek uchybienie obowiązkom, nakazom lub zakazom związanym z orzeczoną karą ograniczenia wolności nie jest jednoznaczne z uchylaniem się. W nauce i praktyce od dawna nie jest sporne, że za uchylanie się można uznać tylko takie zachowanie skazanego, które świadczy o umyślnym dążeniu do niewykonania nakazu lub zakazu i wyraża jego negatywne nastawienie do kary lub związanych z nią obowiązków. Naturalną linią obrony jest więc wyjaśnienie przed sądem z jakiego powodu kara nie była wykonywana, tak aby pokazać, że skazany miał obiektywne przeszkody w jej wykonywania. Jednak warto pamiętać, że od tego jest kurator sądowy, aby informować go niezwłocznie o wszelkich przeszkodach w wykonywaniu kary. Brak kontaktu z kuratorem w takich sytuacjach, może rodzić bolesne skutki. Jeżeli bowiem nie uda się przekonać sądu, że niewykonywanie kary nie było związane z celowym uchylaniem się od niej, zostanie orzeczona zastępcza kara pozbawienia wolności. Oczywiście od takiego orzeczenia, w tym wypadku w formie postanowienia, można się odwołać i walczyć o swoje przed sądem drugiej instancji. Ale co w sytuacji, gdy sąd drugiej instancji również nie da się przekonać i postanowienie się uprawomocni? Czy na końcu obranej przez Pana Wiesława ścieżki czeka zakład karny? Niekoniecznie.
Kodeks karny wykonawczy daje kilka możliwości – wytycza odnogi od ścieżki prowadzącej do zakładu karnego. I tak, pomimo prawomocnego orzeczenia zastępczej kary pozbawienia wolności, skazany może złożyć wniosek o wstrzymanie wykonania zastępczej kary pozbawienia wolności. Takie wstrzymanie może nastąpić w wypadku, gdy skazany oświadczy na piśmie, że podejmie odbywanie kary ograniczenia wolności i podda się rygorom z nią związanym. Wstrzymanie następuje do czasu wykonania orzeczonej kary ograniczenia wolności. Pamiętajmy jednak, że sąd może wstrzymać karę, ale wcale nie musi tego zrobić.[1]
Warto jeszcze rozważyć złożenie wniosku o zezwolenie na odbycie kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego (SDE). Szczegółowo to zagadnienie przedstawiła Pani Mecenas Katarzyna Witecka – moja wspaniała współblogerka – w artykule Złoty krążek mi wcisną na … nogę. Czyli słów kilka o dozorze elektronicznym (gorąco polecam lekturę). W tym miejscu ograniczę się więc do wyjaśnienia, że SDE polega na odbywaniu przez skazanego kary pozbawienia wolności poza zakładem karnym, przy jednoczesnym zastosowaniu elektronicznego systemu nadzoru. Taki system umożliwia kontrolowanie miejsca pobytu i zachowania osoby skazanej za pomocą specjalnych urządzeń, takich jak opaska elektroniczna. Skazany nosi urządzenie w formie opaski (najczęściej na kostce), które umożliwia monitorowanie jego lokalizacji. System rejestruje, czy skazany znajduje się w określonym miejscu (np. w domu) w wyznaczonym czasie. Sąd ustala harmonogram, w którym skazany musi przebywać w określonym miejscu (zazwyczaj w miejscu zamieszkania). Może być dozwolone opuszczanie domu w wyznaczonych godzinach, np. w celu pracy, nauki, wizyt lekarskich czy wykonywania obowiązków rodzinnych.
Składając powyższe wnioski, warto pamiętać, że złożenie wniosku o wydanie postanowienia w postępowaniu wykonawczym nie wstrzymuje wykonania orzeczenia, którego wniosek dotyczy, chyba że sąd właściwy do rozpoznania wniosku, w szczególnie uzasadnionych wypadkach, postanowi inaczej. Innymi słowy, w czasie rozpatrywania powyższych wniosków może rozpocząć się już wykonywanie kary w zakładzie karnym. Warto więc niezwłocznie zawnioskować o wstrzymanie wykonania kary na czas rozpatrywania wniosków.
Jak powyżej wskazano, z obranej ścieżki pod tytułem „orzeczenie zastępczej kary pozbawienia wolności” czasami można zawrócić lub skręcić w odnogę, dzięki której ominiemy czekający na końcu drogi zakład karny. Najlepiej jest jednak obrać przemyślany i bezpieczniejszy kurs, stojąc na rozdrożu, i pokornie przystąpić do wykonywania kary ograniczenia wolności, gdyż unikniemy wtedy wielu stresujących i problematycznych sytuacji. Oczywiście, niezależnie od tego, w którą stronę świata udacie się na rozdrożu, na każdej ścieżce możecie spotkać nas, gotowych do udzielenia pomocy.
[1] Art. 65a Kodeksu karnego wykonawczego